Pierwsze kroki czyli… Umowa Głupcze! cz 1,

Ktoś kiedyś powiedział mi że “umowy sporządza się na czas wojny, a nie na czas pokoju”. Nigdy nie przekonałem się o tym bardziej niż teraz budując swój wymarzony dom. Poniżej kilka elementów które wg mnie MUSZĄ znaleźć się w umowie z Wykonawcą aby dawać jakiekolwiek poczucie bezpieczeństwa Inwestorowi:

Pierwsza i najważniejsza rzecz…. DETALICZNY harmonogram ze wskazaniem wszystkich możliwych etapów oraz DAT ICH ZAKOŃCZENIA. WSZYSTKICH!!

Niestety tutaj w dużej mierze zaufałem wykonawcy…. i to był mój błąd. Na starcie podpisaliśmy sobie harmonogram wskazujący TYLKO jedną datę wykonania pierwszego, podstawowego etapu czyli prac ziemnych. Liczyłem, że w kolejnym roku zaktualizujemy go sobie o daty następnych prac, ale w natłoku spraw związanych z budową.. zapomniałem…

Póki budowa szła do przodu i nie było się do czego przyczepić oczywiście nie myślałem o tym. Problemy zaczęły się gdy prace na budowie siadły a Wykonawca… zaczął budować sobie swój dom (sic.)…

Druga sprawa… ZAKRES!.

Nigdy, ale to nigdy nie wyłączajcie niczego z kontraktu elementu składowego bez którego nie da się zrealizować tego, na co opiewa umowa z Wykonawcą.

Ja, na etapie podpisywania umowy zdecydowałem się na wyłączenie stolarki okiennej. Nie dlatego, że w chciałem ten etap koordynować sam, po prostu, nie miałem jeszcze w tamtym momencie dokładnej wizji z czego i jakie okna chciałbym zamówić. Wykonawca zapewniał mnie że to nie problem i w dalszym etapie będę mógł sobie wybrać okna a Wykonawca zrobi mi zestawienie z kilku opcji.

Fakt, zestawienie zostało zrobione, a ja wybrałem system oraz producenta. Niestety zamiast zmusić wykonawcę do zawarcia umowy z producentem okien… zamówienie u producenta złożyłem sam.

Jak to zwykle bywa producent okien się opóźnił…a Wykonawca umywa ręce i straszy mnie, że w związku z tym on “nie dotrzyma terminu” (co jest nawet dość zabawne z uwagi na brak harmonogramu :).

W następnym odcinku dotyczącym sporządzania Umowy:

  • Kary, kary i jeszcze raz…kary umowne…
  • Depozyty zabezpieczające.

“Myślimy w zgodzie z naturą. Buduj i żyj naturalnie”

Nadal nie potrafię zrozumieć jak firma, która buduje domy “ekologiczne” , “pasywne” “naturalne”, która ogłasza swoje usługi pod sloganami typu “myślimy w zgodzie z naturą” potrafi doprowadzić plac budowy do takiego stanu.

Często mówi się że wizytówką każdej ekipy budowlanej jest “czystość z jaką prowadzone są prace”.

Nic więcej nie napiszę… zobaczcie sami jak plac wygląda po zimie. Dodam tylko, że niebawem upłynie pół roku od momentu, w którym nieśmiało po raz pierwszy poprosiłem Wykonawcę o wywiezienie nieczystości i utrzymywanie budowy w czystości.

P.S. Uwzględniajcie w umowach kary za nieutrzymywanie placu budowy w czystości. Ja niestety dałem się od tego odwieść na etapie negocjacji treści umowy (“no bo jak to sprawdzić” mówił Wykonawca….teraz już wiem jak).

Witajcie! Czyli czemu powstała ta strona….

Strona ta powstała aby przybliżyć każdemu inwestorowi pułapki z jakimi przyjdzie mu się mierzyć oraz problemy jakie czekają na niego w trakcie budowy domu na przykładzie mojej współpracy z firmą Dom Organiczny (www.domorganiczny.com)

Spróbuję też podzielić się moimi doświadczeniami związanymi z budową z firmą Dom Organiczny, zarówno na etapie negocjowania zapisów umowy, jak i w późniejszym czyli samej budowy.

Postaram się być w moich opiniach obiektywny acz niestety moje doświadczenia w tym zakresie nie należą do najprzyjemniejszych o czym w dalszych moich postach…

W razie jakichkolwiek pytań, proszę nie wahać się kontaktować ze mną. Mój email to: wojciech.drezewski@mac.com.

Chętnie posłużę moimi doświadczeniem oraz podpowiem na co zawrócić uwagę przy współpracy z wykonawcą.