Witajcie! Czyli czemu powstała ta strona….

Strona ta powstała aby przybliżyć każdemu inwestorowi pułapki z jakimi przyjdzie mu się mierzyć oraz problemy jakie czekają na niego w trakcie budowy domu na przykładzie mojej współpracy z firmą Dom Organiczny (www.domorganiczny.com)

Spróbuję też podzielić się moimi doświadczeniami związanymi z budową z firmą Dom Organiczny, zarówno na etapie negocjowania zapisów umowy, jak i w późniejszym czyli samej budowy.

Postaram się być w moich opiniach obiektywny acz niestety moje doświadczenia w tym zakresie nie należą do najprzyjemniejszych o czym w dalszych moich postach…

W razie jakichkolwiek pytań, proszę nie wahać się kontaktować ze mną. Mój email to: wojciech.drezewski@mac.com.

Chętnie posłużę moimi doświadczeniem oraz podpowiem na co zawrócić uwagę przy współpracy z wykonawcą.

Pierwsze kroki czyli… Umowa Głupcze! cz 1,

Ktoś kiedyś powiedział mi że “umowy sporządza się na czas wojny, a nie na czas pokoju”. Nigdy nie przekonałem się o tym bardziej niż teraz budując swój wymarzony dom. Poniżej kilka elementów które wg mnie MUSZĄ znaleźć się w umowie z Wykonawcą aby dawać jakiekolwiek poczucie bezpieczeństwa Inwestorowi:

Pierwsza i najważniejsza rzecz…. DETALICZNY harmonogram ze wskazaniem wszystkich możliwych etapów oraz DAT ICH ZAKOŃCZENIA. WSZYSTKICH!!

Niestety tutaj w dużej mierze zaufałem wykonawcy…. i to był mój błąd. Na starcie podpisaliśmy sobie harmonogram wskazujący TYLKO jedną datę wykonania pierwszego, podstawowego etapu czyli prac ziemnych. Liczyłem, że w kolejnym roku zaktualizujemy go sobie o daty następnych prac, ale w natłoku spraw związanych z budową.. zapomniałem…

Póki budowa szła do przodu i nie było się do czego przyczepić oczywiście nie myślałem o tym. Problemy zaczęły się gdy prace na budowie siadły a Wykonawca… zaczął budować sobie swój dom (sic.)…

Druga sprawa… ZAKRES!.

Nigdy, ale to nigdy nie wyłączajcie niczego z kontraktu elementu składowego bez którego nie da się zrealizować tego, na co opiewa umowa z Wykonawcą.

Ja, na etapie podpisywania umowy zdecydowałem się na wyłączenie stolarki okiennej. Nie dlatego, że w chciałem ten etap koordynować sam, po prostu, nie miałem jeszcze w tamtym momencie dokładnej wizji z czego i jakie okna chciałbym zamówić. Wykonawca zapewniał mnie że to nie problem i w dalszym etapie będę mógł sobie wybrać okna a Wykonawca zrobi mi zestawienie z kilku opcji.

Fakt, zestawienie zostało zrobione, a ja wybrałem system oraz producenta. Niestety zamiast zmusić wykonawcę do zawarcia umowy z producentem okien… zamówienie u producenta złożyłem sam.

Jak to zwykle bywa producent okien się opóźnił…a Wykonawca umywa ręce i straszy mnie, że w związku z tym on “nie dotrzyma terminu” (co jest nawet dość zabawne z uwagi na brak harmonogramu :).

W następnym odcinku dotyczącym sporządzania Umowy:

  • Kary, kary i jeszcze raz…kary umowne…
  • Depozyty zabezpieczające.

“Myślimy w zgodzie z naturą. Buduj i żyj naturalnie”

Nadal nie potrafię zrozumieć jak firma, która buduje domy “ekologiczne” , “pasywne” “naturalne”, która ogłasza swoje usługi pod sloganami typu “myślimy w zgodzie z naturą” potrafi doprowadzić plac budowy do takiego stanu.

Często mówi się że wizytówką każdej ekipy budowlanej jest “czystość z jaką prowadzone są prace”.

Nic więcej nie napiszę… zobaczcie sami jak plac wygląda po zimie. Dodam tylko, że niebawem upłynie pół roku od momentu, w którym nieśmiało po raz pierwszy poprosiłem Wykonawcę o wywiezienie nieczystości i utrzymywanie budowy w czystości.

P.S. Uwzględniajcie w umowach kary za nieutrzymywanie placu budowy w czystości. Ja niestety dałem się od tego odwieść na etapie negocjacji treści umowy (“no bo jak to sprawdzić” mówił Wykonawca….teraz już wiem jak).